Umowa handlowa USA-UE w interesie Polski

Konsekwencją transatlantyckiej umowy o wolnym handlu pomiędzy USA a Europą może być zarówno zwiększenie dochodów krajowego biznesu, jak i tańsze dla polskich rodzin produkty importowane ze Stanów. Trudno znaleźć minusy właśnie negocjowanej i miejmy nadzieję wkrótce podpisanej umowy, bo znoszenie barier biurokratycznych czy podatków jest oczekiwane przez każde społeczeństwo.

Dla tych, którzy wcześniej nie słyszeli o tym projekcie warto przypomnieć, że w lipcu 2013 r. USA i UE rozpoczęły rokowania o utworzeniu największej w świecie strefy wolnego handlu. Celem tej szeroko zakrojonej umowy, która ustanowi Transatlantyckie Partnerstwo na rzecz Handlu i Inwestycji (TTIP) jest usunięcie taryfowych i pozataryfowych barier w handlu towarami i usługami między stronami umowy, a także stworzenie przedsiębiorstwom lepszych warunków inwestowania. Tyle teoria, która wzmacniana jest wyliczeniami ekonomistów liczących w miliardach dochody dla biznesu i oszczędności dla europejskich rodzin. Krytycy zarzudzają nowym międzynarodowym regulacjom zmniejszenie ochrony konsumenta, ale uzyskują błyskawiczną odpowiedź: „dotychczasowy poziom ochrony konsumenta zostanie zachowany”. Pada też zarzut, że działania podejmowane są tylko w interesie wielkich korporacji, które będą głównym beneficjentem umowy. Wydaje się, że można i ten zarzut szybko obalić, bo przecież bariery regulacyjne bardziej doskwierają mniejszym podmiotom niż dużym przedsiębiorstwom, które bez większego trudu mają dostęp do pomocy prawno-ekonomicznych tuzów.

Podpisanie umowy będzie niewątpliwie chwilą historyczną i wzmocni konkurencyjność gospodarczą Stanów i Europy w stosunku do innych mocarstw świata. Warto zwrócić uwagę, że wartość dziennej wymiany handlowej między USA a Unią to - 2,7 mld dol., a blisko 4 bln dol. to wartość wzajemnych inwestycji gospodarczych. Z kolei ponad 13 milionów miejsc pracy w USA i UE jest uzależnione od współpracy gospodarczej pomiędzy obydwoma partnerami. Wielkie pieniądze i wielkie liczby mają mieć realne przełożenie chociażby na wzrost PKB.

W polskim interesie jest powodzenie projektu zacieśniania współpracy gospodarczej USA i UE, dlatego też powinniśmy aktywnie działać na rzecz pozytywnego finiszu negocjacji. Nie można przy tym zapominać, że konieczne jest wprowadzenia kolejnych przepisów deregulujących polskie prawo gospodarcze i wprowadzających ułatwienia dla naszych przedsiębiorców, tak aby w nowej formule relacji gospodarczych ze Stanami byli bardziej konkurencyjni i innowacyjni.

Zawarte w artykule dane statystyczne pochodzą ze stron:
http://www.ustr.gov/countries-regions/europe-middle-east/europe/european-union
http://www.ustr.gov/about-us/press-office/blog/2013/November/Five-Things-to-know-about-TTIP
Trwa ładowanie komentarzy...